Pojedynek: Najman vs Saleta

Marcin Najman kontra Przemysław Saleta - to więcej niż pojedynek sportowy, to sprawa osobista! Czy powracający ze sportowej emerytury Saleta pokona swojego byłego przyjaciela?




Konferencja przed KSW XIV - Marcin Najman - szkoda, że Przemek chce tej walki

Marcin Najman opowiada o powodach, które sprawiły, że Przemysław Saleta chce z nim walczyć oraz o przeciwniku Mariusza Pudzianowskiego.



Konferencja przed KSW XIV - Przemysław Saleta - ja walczę za darmo


Przemysław Saleta chce sprawdzić charakter Marcina Najmana i wyrównać stare pojedynki.
Więcej materiałów video na specjalnym kanale Strefa Walki na wwww.lookr.tv

Pudzianowski: jestem szczuplejszy i lżejszy

Były strongman, Mariusz Pudzianowski, opowiada o swoich przygotowaniach do walki na zasadach MMA, która odbędzie się podczas gali KSW14. Odpowiada też na przechwałki swojego rywala - Erica "Butterbeana" Escha.

Po ostatniej walce w Stanach Zjednoczonych powiedziałeś, że wrócisz na ring, a kibice zobaczą nowego, odmienionego Pudziana. Wyjaw proszę, jakie to będą zmiany?
- Wszyscy zobaczą na pewno szczuplejszego i o paręnaście kilogramów lżejszego "Pudziana". Jak zaczynałem z MMA ważyłem sto trzydzieści osiem kilogramów. Teraz jest to sto osiemnaście, a więc jestem mniejszy i bardziej wybiegany.

Największym twoim mankamentem była kondycja. Wiele osób zarzucało ci, że jej nie masz. Jak w tej chwili wygląda sprawa twojej wydolności?
- Przez dwadzieścia kilka lat dźwigałem ciężary i było wiadomo, że nie da się jej zrobić tak szybko. Pracuję nad nią ponad rok. Ostatnie trzy, cztery miesiące skupiałem się przede wszystkim na tym. Po walce z Sylvią wziąłem tydzień wolnego, żeby się zregenerować i powróciłem do treningów. Zacząłem od ćwiczeń wydolnościowych i wyregulowania organizmu.

Zatem przygotowany kondycyjnie jesteś bardzo dobrze?
- Jestem gotowy na pojedynek w pełnym dystansie i nie będę się zastanawiać, czy po sześciu minutach wystarczy mi prądu.

Wiemy o twoim przygotowaniu kondycyjnym. Powiedz teraz coś o pracy nad poprawieniem umiejętności w stójce i parterze.
- Nad poprawieniem moich umiejętności pracują osoby , które mają zawodowe doświadczenie w MMA i K-1. To zawodnicy czynnie biorący udział w zawodach.

W swoim najbliższym występie na KSW 14 w Łodzi zmierzysz się w walce wieczoru z byłym zawodowym pięściarzem wagi ciężkiej, który najczęściej wygrywał przez nokaut. Jaką masz taktykę na to starcie?
- Będę musiał uważać w dystansie i będę się starał, żeby nie dać mu dojść do klinczu. Na pewno sprawię wam wszystkim małą niespodziankę. Przepracowałem ciężko cztery miesiące i jest postęp!

Co powiesz na zejście do parteru i tam toczenie walki? Czy wywrócić prawie dwieście kilogramów jest dla ciebie problemem?
- Za darmo pięć razy mistrzostwa świata nie zdobywałem. Mimo, że nie trenuję już zawodowo strongmana i podnoszenia ciężarów to siłowni nie odstawiłem. Trzy razy w tygodniu mam treningi na siłowni. Nawet jakby "Butterbean" dźwigał ciężary to i tak mi nie dorówna. Dlatego nie jest to problemem wyrwać i podnieść jego sto osiemdziesiąt kilogramów.

Mówisz, że ćwiczenia stricte siłowe odstawiłeś. Patrzę na ciebie i nie dowierzam, bo widzę szczupłego, ale nadal umięśnionego faceta. Jak ty to robisz? Masz treningi aerobowe, czy może obwodowe?
- Treningi są bardziej obwodowe, a ciężary podobne do tych, co dźwigałem. Wyjątkiem jest to, że robimy po dwadzieścia lub trzydzieści powtórzeń. Ustawiam sobie dziesięć ćwiczeń i zasuwam kilka takich przejść. Jeżeli jest przysiad to robię przysiad, jeśli jest ławka to robię ławkę. Jednak tak jak wspomniałem, są to mniejsze ciężary. Siła spadła mi o trzydzieści procent, ale to i tak niewiele, bo kiedyś brałem w martwym ciągu czterysta kilogramów, a dziś wezmę trzysta. Nie jest tak źle. Dwadzieścia lat dźwigam te ciężary, więc siła pozostaje.

Chciałbym, żebyś powiedział kilka słów do swojego rywala.
- "Butterbean", powiedziałeś, że "Pudzian" bije jak baba. Przyjeżdżaj do Polski, a ja ci pokażę jak u nas biją baby!

Czternasta gala Konfrontacji Sztuk Walki odbędzie się 18 września w Łodzi.

Autor: TN Źródła: konfrontacja.com/ pudzianfight.pl

Saleta i Pudzianowski faworytami bukmacherów

Informacje prasowe: Analitycy firmy STS jako zwycięzcę typują Saletę. Kurs na niego wynosi 1.40, z kolei na Najmana 2.50. Odmiennego zdania są natomiast Klienci STS, według których wygra Najman. Z kolei w walce Pudzianowski – Esch bukmacherzy stawiają na Polaka (kurs. 1.50), odwrotnie do Klientów, którzy przewidują zwycięstwo Amerykanina. Za każde postawione 100 zł bukmacherzy z firmy STS płacą:

Wygra Przemysław Saleta – 123,30 zł
Wygra Marcin Najman – 219,60 zł
Wygra Mariusz Pudzianowski – 132,30 zł
Wygra Eric Esch – 198 zł

źródło: mmarocks.pl

Oficjalne video KSW 14

18 września to dzień sądu dla największych fighterów. Mariusz Pudzian Pudzianowski stanie w ringu z Butterbean'em, Przemek Saleta rozwiąże konflikt z Marcinem Najmanem. Walczyć będzie Kułak, Błachowicz, Górski i wielu innych. W łódzkiej arenie zobaczymy 10 ekscytujących pojedynków.


KSW 14 offical video
Załadowane przez: KSW. - Więcej sportowych wideo, profesjonalnych, drużynowych i amatorskich

Bilety na KSW 14

Bilety na KSW 14 można kupować na stronie ebilety.pl. Sprzedaż on-line biletów trwa do 18.09.2010 r. do godziny 14:00.

W środku plan hali wraz z dokładną rozpiską cen biletów: plan.

Pudzian ostro trenuje!

Po porażce z Timem Sylvią Mariusz Pudzianowski ostro wziął się za treningi i ciężko pracuje, by poprawić swoją wydolność. Jeszcze rok temu ważył około 130 kilogramów, teraz jest znacznie lżejszy i bardziej wytrzymały. Zapowiada, że wystarczy mu sił na dwie rundy po dziesięć minut.

Pojedynki "Pudziana" z Yusuke Kawaguchim i Timem Sylvią uwidoczniły wielką słabość polskiego siłacza - słabą wydolność i wytrzymałość. Stało się jasne, że jeśli Pudzianowski chce być liczącym się zawodnikiem MMA, musi mocno nad tym popracować.

- Ostatnie trzy, cztery miesiące skupiałem się przede wszystkim na tym - zdradza "Dominator" w rozmowie z oficjalną stroną federacji KSW, www.konfrontacja.com. - Po walce z Sylvią wziąłem tydzień wolnego, żeby się zregenerować i powróciłem do treningów. Zacząłem od ćwiczeń wydolnościowych i wyregulowania organizmu - dodaje.

- Najpierw zaczynaliśmy od roweru, a po czterech lub pięciu tygodniach zacząłem biegać. Musiałem zbić trochę wagi, żeby przygotować organizm do wysiłku tlenowego. Już jakiś czas tak ćwiczę i idzie to w dobrym kierunku. Zostało nam jeszcze kilka tygodni ciężkiej pracy, więc trzeba będzie je solidnie przepracować - zaznacza Pudzianowski.

- Czeka mnie trening, spanie i jedzenie i tak w kółko - opowiada pięciokrotny mistrz świata siłaczy, który bardzo dużo biega, by poprawić swoją wydolność. - Biegam codziennie po półtorej godziny i jest to dystans dziesięć, piętnaście kilometrów i tak trzy lub cztery razy w tygodniu. Dodatkowo raz w tygodniu dochodzi rower. W tej chwili biegam piętnaście kilometrów plus dwadzieścia kilometrów na rowerze. Przyznam się, że jakby mi ktoś powiedział, że będę tyle biegał to bym go wyśmiał - mówi "Pudzian".

Ciężkie treningi mają dać Pudzianowskiemu zwycięstwo w walce z Erikiem "Butterbeanem" Eschem (dojdzie do niej na gali KSW XIV we wrześniu tego roku). Doświadczony Amerykanin wygląda na powolnego grubaska, ale wie, jak się bić. Naszemu zawodnikowi z pewnością będzie potrzebna większa wytrzymałość, niż w starciach z Kawaguchim i Sylvią, w których "Pudzian" już po trzech minutach był wyczerpany.

źródło: wp.pl/konfrontacja.com

Marcin Najman: Nie będę już czarnym charakterem

Marcin Najman to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskim pięściarstwie. Jest bokserem, którym poza fanami tego sportu, równie często interesują się czytelnicy brukowców. MOBILNEKOBIETY.PL rozmawiają z nim o jego działalności biznesowej, charytatywnej, boksie, MMA, karierze i kobietach.

Zobacz cały artykuł na mobilnekobiety.pl






Krzysztof Kułak o zbliżającej się walce z Danielem Dowdą na KSW XIV


Jan Błachowicz opowiada o przygotowaniach do walki z Danielem Toberą


Konferencja KSW 14




"Walka w stójce to mój atut" - wywiad z Eric "Butterbean" Esch


KSW 14 Butterbean
Załadowane przez: KSW. - Więcej sportowych wideo, profesjonalnych, drużynowych i amatorskich.


Prezentujemy wywiad z amerykańskim pięściarzem wagi ciężkiej, który osiemnastego września podczas czternastej gali "Konfrontacji Sztuk Walki" skrzyżuje rękawice z Mariuszem Pudzianowskim. Eric Esch znany pod pseudonimem "Butterbean" zdradza kulisy przygotowań do walki z najsilniejszym człowiekiem na świecie i mówi o tym, jak chce pokonać pięciokrotnego mistrza świata strongmanów. Cała rozmowa poniżej.

Na początku chciałbym zapytać o twoje wypowiedzi w amerykańskich mediach i wyzywanie Mariusza Pudzianowskiego na pojedynek w formule MMA. Skąd nagle ten impuls chęci walki z nim?
- Pozwól, że nie odpowiem na to pytanie. Fakt jest taki, że dojdzie do pojedynku między mną, a nim.
Zapewne oglądałeś wszystkie walki Mariusza Pudzianowskiego. Co możesz powiedzieć o jego umiejętnościach?
- Zgadza się, oglądałem jego wszystkie trzy walki. Raz na żywo gdy walczył z Tim Sylvia na gali „Moosin”. Powiem tylko tyle, że jeszcze bardzo dużo pracy przed nim.
Jak będziesz chciał go pokonać w starciu na czternastej gali „Konfrontacji Sztuk Walki”?
- Moja stójka jest o wiele lepsza od jego i to jest mój wielki plus w tej walce. Umiejętności parterowe mamy takie same. Dlatego będę chciał jak najdłużej utrzymać się na nogach i ciosami w stójce wygrać ten pojedynek.
Czyli w typowy, jak przystało na zawodowego boksera sposób chcesz znokautować „Pudziana”?
- Dokładnie tak chcę zrobić.
Nie zdziwię się, jak Pudzianowski będzie chciał sprowadzić walkę do parteru. Jesteś przygotowany na taką ewentualność? Jak czujesz się w walce na ziemi?
- Jestem bokserem i nie będę ukrywać, że wolę walczyć w stójce niż na ziemi. W parterze nie jestem mistrzem, ale tragedii też nie ma.
Trenowałeś MMA w American Top Team. Do walki na KSW też będziesz przygotowywać się z nimi?
- Przygotowuje się sam i pomagają mi w tym moi dwaj synowie. Oni są naprawdę silnymi facetami i znakomicie sprawdzają się jako partnerzy do trenowania.
Jak przebiegają twoje przygotowania?
- Wszystko idzie po mojej myśli. Efekty treningów zobaczysz we wrześniu w ringu KSW.
Czy kiedykolwiek wcześniej słyszałeś o KSW?
- Pewnie, robicie naprawdę dobre widowiska, które warto oglądać.
Publiczność, która przychodzi na nasze gale mocno kibicuje Mariuszowi Pudzianowskiemu. Czy głośny doping dla byłego strongmana nie będzie dla ciebie deprymujący?
- Głośne okrzyki fanów mi nie przeszkadzają. Ja również mam wielu kibiców i przyjaciół na całym świecie i uwierz mi, że zdziwisz się jeszcze, gdy usłyszysz podczas walki doping dla mnie.
Co powiesz o zaletach Mariusza Pudzianowskiego?
- On jest bardzo silny i to jest jego największa zaleta.
A ma wady?
- Pewnie!
Jakie?
- Jego walka w stójce jest bardzo słaba.
Eric dziękuję za rozmowę i do zobaczenia we wrześniu.
- Nie ma problemu. Pozdrawiam wszystkich kibiców. Do zobaczenia w Polsce!

Rozmawiał Artur Przybysz, www.konfrontacja.com.

Poznaliśmy nazwiska sześciu zawodników turniejowych KSW 14

Prezentujemy personalia zawodników, którzy obok Macieja Górskiego i Artura Sowińskiego wystąpią w ośmioosobowym turnieju wagi lekkiej, do siedemdziesięciu kilogramów. Poniżej cztery nazwiska oraz krótki opis każdego z fighterów

MICHAŁ MANKIEWICZ

Trzeci reprezentant biało-czerwonych w turnieju KSW 14. Na zawodowych ringach MMA niepokonany. Stoczył cztery pojedynki i wszystkie w efektowny sposób wygrał. Solidny w każdej płaszczyźnie walki. Na codzień trenuje w klubie Octagon Rybnik.

KAZUKI TOKUDOME

Japoński judoka to wschodząca gwiazda wszechstylowej walki wręcz w kraju Kwitnącej Wiśni. Mimo młodego wieku bardzo doświadczony. Stoczył osiem zawodowych walki, sześć wygrał, jedną przegrał i raz zremisował. Walczył na ringach największych japońskich organizacji Sengoku i Deep.

NIKO PUHAKKA

Weteran europejskiej sceny MMA i najwyżej sklasyfikowany fighter ze wszystkich biorących udział w turnieju KSW 14. Fin to silny, solidny i nieprzewidywalny wojownik. Jego rekord MMA to osiemnaście zwycięstw i dziesięć porażek.

PER EKLUND

Pół roku temu walczył za oceanem na galach organizacji UFC. We wrześniu przyjedzie do Polski i stanie do walki o pas mistrza wagi lekkiej Federacji KSW. Pochodzi ze Szwecji i trenuje w tamtejszym klubie Hilti NHB. Jego zawodowy rekord MMA to piętnaście zwycięstw, cztery porażki i jeden remis.

źródło: konfrontacja.com

KONFERENCJA PRASOWA PRZED GALĄ KSW 14 NA ŻYWO WE WTOREK, GODZ. 12:00

Już we wtorek (3 sierpnia) o godzinie 12:00 będziemy transmitować pierwszą konferencję prasową przed KSW 14.

Fani MMA w końcu uzyskają odpowiedź na nurtujące pytania. Kto stanie w ringu z niepokonanym strongmanem, Mariuszem Pudzianowskim? Czy będzie to Butterbean czy Alexander Emelianenko? I jak przebiegnie spotkanie po latach dwóch, niegdyś przyjaciół, teraz wrogów- Marcina Najmana z Przemkiem Saletą? W ich przypadku będzie to bardziej rozwiązanie sprawy osobistej niż prawdziwy pojedynek sportowy. Na konferencji pojawią się również zawodnicy KSW Team: Jan Błachowicz, Krzysztof Kułak, Maciej Górski i Daniel Dowda.

Co wydarzy się 3 sierpnia? Oglądaj transmisję na żywo prosto z restauracji "Champions", gdzie zgodnie z tradycją dojdzie do spotkania z mediami.

Dzień sądu nastąpi 18 września w Łodzi. Bądź na bieżąco: najman-saleta.com i lookr.tv.

KSW 14 Dzień sądu 18 września w Łodzi




Najman kontra Saleta

Nowa strona poświęcona aktualnościom związanym z walką Marcina Najmana i Przemysława Salety: najman-saleta.com


Saleta kontra Najman - zobacz pojedynek przed walką!


Przemysław Saleta o Najmanie i treningu

Przemysław Saleta opowiada o przyczynach walki z Marcinem Najmanem, jego umiejętnościach, swoich przygotowaniach i sportowej przyszłości


NAJMAN BĘDZIE WALCZYŁ Z SALETĄ!

Marcin Najman kontra Przemysław Saleta to jeden z extrafightów wrześniowej gali Konfrontacji Sztuk Walki. Dlaczego do niej dojdzie i jak czuje się przed walką Najman?


WALKA PUDZIANA Z NASTULĄ PRZESUNIĘTA!



Jak się dowiedzieliśmy, termin walki Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem Nastulą został przesunięty! Pierwotnie walka miała się odbyć we wrześniu, jednak Pudzianowski chce mieć więcej czasu na przygotowania do konfrontacji.

Negocjacje w sprawie walki - o czym niejednokrotnie informowaliśmy - zmierzały do szczęśliwego końca.

- Na temat tej walki rozmawiałem z panem wielokrotnie i jak pan pamięta nigdy nie powiedziałem, że jest ona pewna. Podkreślałem, że rozmowy wkraczają w finalną fazę - tłumaczy "Wirtualnej Polsce" Martin Lewandowski, współwłaściciel federacji KSW.

Sytuacja uległa diametralnej zmianie po porażce Mariusz Pudzianowskiego z Timem Sylvią. "Pudzian" uświadomił sobie, że do starcia z Nastulą musi się solidniej przygotować.

- Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych Mariusz uświadomił sobie, że na walkę z tak doświadczonym rywalem jest po prostu zbyt wcześnie - wyjaśnia Lewandowski.

Nie oznacza to jednak, że Pudzianowski zrezygnował z walki. - Chcę żeby była jasność: Mariusz Pudzianowski chce walki z Pawłem Nastulą, ale jeszcze nie teraz. W związku z tym przekładamy tę walkę i to jest decyzja Mariusza - mówi Lewandowski.

Informacje potwierdziła nam również Barbara Demczuk, menedżer Mariusza Pudzianowskiego. - Na tę decyzję wpłynęło wiele czynników. Mariusz chce być w stu procentach gotowy do walki. Będziemy pracować nad kondycją i techniką. Wyjedziemy do USA, aby tam trenować i wierzymy, że przywieziemy nową formę - przekonuje Demczuk.

Do walki z Nastulą ma dojść w przyszłym roku. Wstępnie starcie jest planowane na marzec. Zanim jednak do niego dojdzie, Pudzianowski stoczy walkę z innym rywalem na wrześniowej gali KSW XIV.

- W związku z całym tym zamieszaniem jego rywal nie jest jeszcze znany. Na KSW XIV nie zobaczymy z kolei Pawła Nastuli - mówi Martin Lewandowski.

Sam sztab Pawła Nastuli w związku z decyzją o przesunięciu walki wystosował oficjalny komunikat.

"Deklarujemy kibicom, że Paweł Nastula jest gotowy do walki z Mariuszem Pudzianowskim we wrześniu i podejmie postawione mu wyzwanie. Ewentualne nieobycie się tej walki, będzie wynikało z nieprofesjonalnych działań organizatorów lub też bezpośrednio z rezygnacji samego Mariusza Pudzianowskiego" - brzmi oficjalne stanowisko Pawła Nastuli i jego sztabu.

- Jestem rozczarowany publikacją sztabu Pawła Nastuli, ponieważ właśnie czekałem na telefon od jego menedżera. Dziwię się, że team Nastuli nie uznał za stosowne przedstawić nam bezpośrednio swojego stanowiska w tej sprawie. Nikt od nas, ani z teamu Mariusza nie chciał zrzucać odpowiedzialności za tą decyzje na Pawła. Informację w tej sprawie mieliśmy opublikować na dniach, biorąc pod uwagę przede wszystkim decyzję Mariusza oraz stanowisko Pawła. Chciałbym również zwrócić uwagę na fakt, że to z Mariuszem mamy podpisany kontrakt i to on ma pierwszeństwo głosu. Od 2 lat próbujemy porozumieć się z menedżerami Pawła i zawsze napotykamy na jakieś przeszkody. Nie wiem jaki interes im przyświeca, bo z pewnością nie leży to w dobrze pojętym interesie Pawła Nastuli - odpowiada Martin Lewandowski.

źródło: Artur Mazur, Wirtualna Polska

PUDZIANOWSKI CHCE TRENOWAĆ U NAJLEPSZYCH

Mariusz Pudzianowskipoważnie myśli o wyjeździe za granicę - informuje dziennik "Polska The Times". Najsilniejszy człowiek świata chce poznawać tajniki sportów walki u najlepszych na świecie i dlatego rozważa dłuższy pobyt w Stanach Zjednoczonych.

"Dominator" zdaniem "Polski" rozmawiał już wstępnie z trenerami z dwóch grup - American Top Team i Sityodtong. Obie stajnie mają w swoich szeregach zawodników walczących dla największych federacji na świecie.

W American Top Team są m.in. niedawny rywal Mameda Khalidova, Brazylijczyk Jorge Santiago, mistrz świata wagi średniej federacji Sengoku, uliczny zabijaka Kimbo Slice i weteran UFC Thiago Silva.

Sityodtong specjalizuje się w Muay Thai. Wielu jej zawodników walczy na galach UFC, m.in. Stephan Bonnar i Jorge Rivera.

- Muszę ćwiczyć z elitą, jeśli chcę z nią potem konkurować. Moim celem jest światowy szczyt i zrobię wszystko, by na niego wejść - zapewnia Pudzianowski, a jego trener Mirosław Okniński dodaje: - Trzy, cztery miesiące w dobrym klubie w USA mogłyby okazać się decydujące.

Wyjechać za granicę planuje także Paweł Nastula. Jeśli zostanie podpisany kontrakt na walkę mistrza olimpijskiego w judo z Atlanty (1996 rok) z Pudzianowskim, Nastula chce wyjechać na zgrupowanie do Starego Oskołu, by trenować u najlepszego zawodnika w historii MMA Fiodora Emelianenki.

źródło: wp.pl/Polska The Times

ANDRZEJ WASILEWSKI O SZANSACH ALBERTA SOSNOWSKIEGO W WALCE Z WITALIJEM KLICZKO


PUDZIAN NIE DAŁ RADY - MOŻE SONSOWSKI DA?

W tym miesiącu wszyscy miłośnicy mocnych wrażeń nie mogą narzekać na brak emocji. Był Diablo, było KSW XIII, teraz będzie Albert Sonowski. Dragon zmierzy się z Witalijem Kliczko, czy uda mu się zdobyć mistrzowski pas? Sosnowski kontra Kliczko


AMERYKA O PUDZIANIE: WIĘCEJ SIŁY NIŻ TECHNIKI, SZKOLNE BŁĘDY. CO DALEJ?

Mariusz Pudzianowski nie podbił Stanów Zjednoczonych. W sobotnią noc został pokonany przez Tima Sylvię i nie zrobił na Amerykanach większego wrażenia. "Polak popełniał szkolne błędy, nie umiał sprowadzić przeciwnika do parteru. Jest silny, ale brakuje mu techniki" - ocenia magazyn "Fighters Only".

Amerykańskie media pochwaliły Pudzianowskiego wyłącznie za sposób, w jaki walczył na samym początku pojedynku. "Wszyscy myśleli, że Sylvia zniszczy go w ciągu pierwszej minuty, ale Pudzian zastosował swoje słynne low-kicki i przez chwilę wydawało się, że może wygrać. Okazało się jednak, że stać go tylko na 90 sekund, potem zaczął słabnąć" - twierdzi "Fighters Only".

Serwis "MMA Fighting" nazywa Polaka "neofitą sportów walki" i twierdzi, że Pudzianowskiemu zabrakło chłodnej oceny sytuacji. "W drugiej rundzie Sylvia sprowadził Pudzianowskiego do parteru i zrzucił na niego grad ciosów. To wtedy Pudzian pokazał, że jest niedoświadczony. Spanikował zamiast pomyśleć nad wyjściem z sytuacji i poddał walkę".

Komentator "MMA Fighting", Mike'a Chiappetta, pyta z kolei o przyszłość Polaka. - Jego filozofia jest od dawna taka sama: cokolwiek przed tobą leży, podnieś to, rzuć na bok i idź przed siebie. Pudzian zawsze przestawiał swoje przeszkody. Teraz jednak natrafił na coś, czego przestawić nie może. Kimś takim okazał się Tim Sylvia - mówi. - Najważniejsze pytanie brzmi, co dalej z jego karierą w MMA? Pudzianowski nie jest głupcem. Wiedział, że podejmuje ryzyko, które okazało się dla niego zabójcze.

- Pudzianowski wciąż jest w cenie dzięki swojemu nazwisku. Jego dwie pierwsze walki miały miejsce w Polsce na galach KSW i chyba powinien tam wrócić, bo z pewnością dadzą mu zarobić. Tam jest teraz jego miejsce, nie jest gotów na większe wyzwania. Na razie - twierdzi Chiappetta.

Amerykański ekspert nie sądzi, że Polak ośmieszył się w walce z Sylvią. - Nie dał nikomu powodów do żartów, ale pokazał wiele luk w swoich umiejętnościach. Póki co ciężko wyobrazić sobie, by ktoś chciał zobaczyć jego walkę ze względu na technikę, którą prezentuje. Pudzianowski opiera się wyłącznie na nazwisku, choć po tak krótkim okresie treningowym ciężko spodziewać się czegoś innego - tłumaczy. - Polak nie powinien się wstydzić. MMA to jego najnowsza pasja, próbował pokonać kilka schodków na raz i to był jego błąd. Ma serce do walki, pasję i chęć, aby dojść na szczyt, ale wciąż jest za słaby.

- Takie jest życie. Nawet jeśli jesteś najsilniejszym człowiekiem świata, na twojej drodze mogą pojawić się rzeczy, których nie będziesz potrafił przejść - puentuje komentator serwisu.

źródło: sport.pl

PUDZIANOWSKI NIE ODPUSZCZA

Mariusz Pudzianowski przegrał walkę z Timem Sylvią na gali w Bostonie i musi odłożyć realizację swojego marzenia jakim jest - co sam często powtarza - zdobycie mistrzostwa świata w MMA. - Ci co mnie znają wiedzą, że ja nie odpuszczam i ze zdwojona siłą wrócę niebawem - zapowiada "Pudzian" na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Nieziemska siła Pudzianowskiego nie wystarczyła, aby przeciwstawić się byłemu mistrzowi świata wagi ciężkiej UFC. Sylvia przerwał sen "Dominatora", aby zdominować MMA. Polak przegrał swoją pierwszą walkę, ale zapowiada, że pomimo porażki wróci na ring i będzie dalej dążył do zaistnienia w mieszanych sztukach walki.

"Ciężko było fakt, ale i tak nie zostawię MMA. Ci co myślą, że wybiją mi walki z głowy to się grubo mylą. Był lepszy tym razem, ale ja wrócę. Ci co mnie znają wiedzą, że ja nie odpuszczam i ze zdwojona siłą wrócę niebawem. Aby zostać mistrzem świata w Strong Man potrzebowałem czterech lat, MMA trenuje siedem miesięcy. Dajcie mi trochę czasu, a jeszcze pokaże wam na co mnie stać!!!" - napisał Pudzianowski na pudzianfight.pl.

Kolejnym rywalem "Pudziana" najprawdopodobniej będzie Paweł Nastula.

źródło: wp.pl

Pojedynek: Pudzian vs Sylvia

Kto wygra walkę: Pudzian czy Tim Sylvia? Sprawdźcie jak obaj panowie wypadają w poszczególnych kategoriach i co o ich szansach w walce powiedzieli specjaliści.


POLSAT POKAŻE WALKĘ "PUDZIANA" W USA

Media, jak i sama telewizja potwierdziły tę informację: źródło


WYWIAD Z ŁUKASZEM JURKOWSKIM, KTÓRE WSPÓLNIE Z PUDZIANEM BĘDZIE BIĆ SIĘ W BOSTONIE!


TO JUŻ PEWNE WALKĘ PUDZIAN VS. SYLVIA POKAŻE POLSAT

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, telewizja Polsat pokaże walkę Mariusza Pudzianowskiego z Timem Sylvią podczas gali, która odbędzie się 21 maja na gali God of Martial Arts w Worchester pod Bostonem.

Pojedynek z byłym dwukrotnym mistrzem świata federacji UFC będzie trzecim pojedynkiem Mariusza Pudzianowskiego i drugim w odstępie dwóch tygodni. Przypomnijmy, że 7 maja "Pudzian" na gali KSW XIII Kumite pokonał Japończyka Yusuke Kawaguchiego.

źródło: wp.pl


NIKT W POLSCE NIE POKAŻE WALKI PUDZIANA?

- Z tego, co mi wiadomo Polsat nie pokaże walki Mariusza Pudzianowskiego z Timem Sylvią - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Andrzej Janisz, znany polski dziennikarz komentujący w telewizji Polsat walki MMA. Żadna inna polska telewizja zdaniem Janisza najprawdopodobniej również nie przeprowadzi transmisji. To fatalne wiadomości dla polskich fanów i miejmy nadzieję, że jednak któraś stacja pokaże walkę "Pudziana".

Dodajmy, że walkę Pudziana z Kawaguchim oglądało 5 milionów widzów Polsatu i Polsat Sportu.

źródło: wp.pl

PUDZIANOWSKI OBURZONY! "W GŁOWACH IM SIĘ POPRZEWRACAŁO! PRĘDZEJ DOCZEKAJĄ SIĘ SPOKOJNEJ STAROŚCI!"

Po walce wygranej walce z Yusuke Kawaguchim na gali KSW w amerykańskich serwisach pojawiły się sugestie, że "Dominator" i jego sztab może zrezygnować z walki z Timem Sylvią, zasłaniając się kontuzją. "Pudzian" zareagował błyskawicznie i uciął wszelki spekulacje.

- Prędzej doczekają się spokojnej starości, niż tego, że ja wymięknę. Jeśli myślą, że Polska to mały kraj i nam Polakom brakuje jaj, to się grubo Jankesi mylą - stwierdził "Dominator".

- Nawet, gdybym miał złamaną nogę to i tak wyszedłbym do klatki bić się - zapowiedział Pudzianowski za pośrednictwem swojej oficjalnej strony.

- Amerykanom w zawodach strongman pokazywałem, że jak trzeba to potrafię walczyć na czworaka. Z Sylvią, jak trzeba będzie, zrobię tak samo - stwierdził z kolei "Pudzian" na łamach "Super Expressu".

Przypomnijmy, że byłym mistrzem świata federacji UFC, Polak ma się zmierzyć za niespełna dwa tygodnie w USA.

źródło: wp.pl

PUDZIAN ZREJTERUJE?! "TO NIEMOŻLIWE!"

"Tim Sylvia już się ślini na walkę z Mariuszem Pudzianowskim" - napisał po walce "Pudziana" z Yusuke Kawaguchim serwis sportowy amerykańskiego portalu "Yahoo!". Zdaniem dziennikarzy tej witryny po tym, co Polak pokazał w walce z Japończykiem, jego sztab może wymyślić jakąś kontuzję, by doprowadzić do przełożenia walki z dwukrotnym mistrzem świata UFC.

Łukasz "Juras" Jurkowski, znany polski zawodnik wszechstylowej walki wręcz oraz komentator Polsatu Sport, uważa, że takie insynuacje są kompletną bzdurą. - Nie, nie, to niemożliwe - przekonuje Jurkowski. - Rozmawiałem z Mariuszem o tej walce, jest przygotowany, wszystko jest już dopięte. Na pewno ta walka się odbędzie! - zapewnia.

Sugerowanie, że Pudzian w ostatniej chwili wycofa się z walki z Sylvią, to nikczemne insynuacje, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Znając ambicję Mariusza można być pewnym, że on nigdy nie uciekłby z pola bitwy w tak niegodny sposób.

Choć w walce z Kawaguchim "Dominator" nie zachwycił, to jednak wygrał dość pewnie. W drugiej rundzie wyglądał już na bardzo zmęczonego, ale mimo to nie dał Japończykowi szansy na zwycięstwo.

- Spodziewałem się, że Mariusz Pudzianowski od początku ruszy na Kawaguchiego. Myślę, że on jest świadomy tego, że nie ma kondycji na prowadzenie walki od początku w równym tempie, przez dwie rundy po pięć minut. Wiedziałem, że jeśli nie skończy rywala w 2-3 minuty, to może być kłopot. Na szczęście dla Mariusza Japończyk nie był jakimś bardzo doświadczonym zawodnikiem, bo mogło by być różnie w drugiej rundzie, kiedy Kawaguchi zorientował się, że może skończyć tą walkę przed czasem - ocenia piątkowy pojedynek Jurkowski.

Choć niewiele dobrego mówi się o stylu, w jakim zwyciężył "Pudzian", to jednak trzeba zauważyć, że był on w stanie zdominować znacznie bardziej doświadczonego rywala. - Kawaguchi miał dobry rekord (11 walk, 10 zwycięstw), wcześniej nie bił się z takim przeciwnikiem jak Mariusz. "Pudzian" technicznie nie był w stanie go zdominować, ale był wielki i silny i tym go przytłoczył. Japończyk po pierwszych minutach trochę się wystraszył i potem już tak ochoczo nie atakował - komentuje dominację "Dominatora" polski zawodnik MMA.

- Dla Pudzianowskiego była to tak naprawdę pierwsza walka w MMA, wygrał i bardzo dobrze. Ale ocenić będzie go można dopiero po 5-6 walkach i wtedy będzie można powiedzieć, czy stać go na coś więcej, niż Najman i Kawaguchi - dodaje "Juras".

Już 21 maja w Bostonie Pudzianowski stanie naprzeciwko Tima Sylvii. Starcie z dwukrotnym mistrzem świata UFC, zawodnikiem, który stoczył już 31 walk w MMA, będzie największym wyzwaniem w jego karierze. - Mariusz trochę ryzykuje, ale znacznie więcej ryzykuje Tim Sylvia. Jeśli "Pudzian" przegra z dwukrotnym mistrzem świata UFC, to będzie to coś, czego się wszyscy spodziewają. Gorzej będzie dla Amerykanina, jeśli Mariusz jakimś cudem wygra, bo na papierze nie ma atrybutów, by zagrozić swojemu rywalowi. A jeśli stanie się coś takiego, jak w walce Sylvii z Rayem Mercerem, gdy przegrał on od razu przez nokaut po pierwszym ciosie pięściarza, wtedy Sylvia będzie skończony. Myślę, że do tego pojedynku Pudzianowski podejdzie na psychicznym luzie, bo to jego rywal ma więcej do stracenia - mówi Jurkowski, który będzie walczył na tej samej gali z Koreańczykiem Ho Jin Kimem.

Jakie techniki i umiejętności Sylvii będą zdaniem "Jurasa" najgroźniejsze dla Pudzianowskiego? - Boks, przede wszystkim boks i zasięg - Sylvia ma 201 centymetrów wzrostu, dobrze i mocno boksuje. O sile jego boksu przekonał się chociażby słynny Antonio Nogueira, który całkiem nieźle boksuje, a został przez Sylvię zbity w stójce - zauważa komentator Polsatu Sport.

Czy "Pudzian" poradzi sobie z wyższym, bardziej doświadczonym i lepszym technicznie rywalem? Czy na niego też rzuci się od początku? Z całą pewnością będzie to pierwszy przeciwnik, który będzie w stanie znokautować "Dominatora". Ale ostatnio spisuje się słabo. Jeśli Polak trafi jednym potężnym ciosem, walka może skończyć się bardzo szybko.

źródło: Wirtualna Polska

Pudzian będzie walczył z Nastulą. To niemal pewne!

Maciej Kawulski z KSW potwierdza wrześniową walkę!



Kawaguchi po walce z Pudzianem: Polacy są super!

Zobacz wywiad z Japończykiem Yusuke Kawaguchi, który przegrał na punkty z Pudzianem!



Ekskluzywny wywiad z Pudzianem po walce z Kawaguchi!

Spokorniałem - mówi najsilniejszy człowiek świata. Czy ma szanse na zwycięstwo w walce z Timem Sylivią, z którym walczy już za 2 tygodnie?





Dziś walka i wielkie emocje. Start transmisji w Polsat Sport o 20:30, na Polsacie od 22:00


Mariusz "Pudzian" Pudzianowski KSW XIII 7. Maja 2010

KONFERENCJA PRASOWA KSW 13 NA ŻYWO NA WWW.LOOKR.TV GODZ. 15:00


BĄDŹ Z NAMI DZIEŃ PRZED WIELKĄ WALKĄ 6 MAJA 2010


MOCNE UDERZENIE W SIECI- WWW.LOOKR.TV



EKIPA LOOKR.TV BĘDZIE NA BIEŻĄCO RELACJONOWAĆ WYDARZENIA Z 13. GALI KSW. ZAPRASZAMY DO LOOKR.TV!

TRENER KRZYSZTOF KOSEDOWSKI: PEŁEN OBAW

Brązowy medalista olimpijski w boksie Krzysztof Kosedowski (50 l.) przygotowujący Mariusza Pudzianowskiego (33 l.) do występu w Konfrontacji Sztuk Walki w piątek w Katowicach, jest pełen obaw.

- Strasznie trudno nauczyć "Pudziana" boksować. Mariusz jest bardzo silny, ale w boksie potrzebna jest inna siła, inne ruchy i koordynacja, inna szybkość. Technicznie "Pudzian" jest bardzo słaby. Jego lewy prosty, obrona, nogi i atak są kiepskie - wylicza Kosedowski.

Trener bardzo się obawia o wynik piątkowej walki Mariusza Pudzianowskiego z Yusuke Kawaguchim (30 l.) podczas Konfrontacji Sztuk Walki.

- Boję się o wynik starcia w stójce - mówi wprost. - To nic, że Mariusz przepycha samoloty i przeciąga ciężarówki. Ale on nie wie, co to jest ból, kiedy przyjmuje się cios. A Japończyk to wie i zrobi wszystko, żeby pokazać to "Pudzianowi". Jeśli Kawaguchi wytrzyma dwie minuty, Mariusz może mieć poważne kłopoty.

Zdaniem Kosedowskiego, Pudzianowski ma bardzo poważne braki w przygotowaniu bokserskim. Mimo to trenował tylko 2-3 razy w tygodniu. - Cóż, Mariusz śpiewa, tańczy i gotuje, to człowiek orkiestra. Trochę brakowało mu czasu na trening bokserski. Mam nadzieję, że to się na nim nie zemści w piątek - mówi Kosedowski, który wcześniej przygotowywał do pojedynków w MMA także Pawła Nastulę (40 l.).

- Paweł dużo łatwiej uczył się boksu, miał lepszą koordynację i technikę. Porównać ich można tylko pod względem ambicji, obaj chcą walczyć do upadłego. Różnica jest taka, że Nastula przez lata występował w sportach walki, jest przyzwyczajony do bólu - analizuje Kosedowski.

Ale "Pudzian" jest pewny, że odniesie kolejne zwycięstwo. [A już na pewno tanio skóry nie sprzeda, jak mówi. przypis] - Nie ma takiego ciosu ani dźwigni, które mogą mnie złamać - mówi.

Kosedowski tylko się uśmiecha na te słowa. - Mariusz jest ambitny. Ale jak dostanie bombę albo odpowiednio założoną dźwignię, to nic nie poradzi i będzie po herbacie - podkreśla trener.

źródło: Super Express

KSW 13: ZNAMY SZCZEGÓŁY

Federacja KSW ogłosiła już imiona i nazwiska wszystkich uczestników gali KSW XIII, która odbędzie się 7 maja w katowickim Spodku. Poznaliśmy również drabinkę turniejową, kolejność pojedynków, oraz godziny rozpoczęcia gali.

XIII Konfrontacja Sztuk Walki rozpocznie się o godzinie 20.00. Transmisję na żywo od godziny 20 będzie można oglądać w Polsacie Sport zaś od 22:00 sygnał będzie dostępny również Polsacie otwartym.

Karta walk KSW XIII:

PIERWSZY ĆWIERĆFINAŁ Daniel Tabera vs Grigor Aschugbabjan

DRUGI ĆWIERĆFINAŁ Łukasz Skibski vs Attila Vegh

TRZECI ĆWIERĆFINAŁ Antonio Mendes vs Wojciech Orłowski

CZWARTY ĆWIERĆFINAŁ Jan Błachowicz vs Julio Brutus

FINAŁ TURNIEJU WAGI CIĘŻKIEJ David Oliva vs Konstantin Gluhov

WALKA O TYTUŁ MIĘDZYNARODOWEGO MISTRZA KSW W WADZE ŚREDNIEJ Krzysztof Kułak vs Vitor Nobrega

PIERWSZY PÓŁFINAŁ Tabera/Aschugbabjan vs Skibski/Vegh

DRUGI PÓŁFINAŁ Mendes/Orłowski vs Błachowicz/Brutus

EXTRAFIGHT Mariusz Pudzianowski vs Yusuke Kawaguchi

WALKA O TYTUŁ MIĘDZYNARODOWEGO MISTRZA KSW W WADZE PÓŁCIĘŻKIEJ Mamed Khalidov vs Ryuta Sakurai

źródło: wp.pl

DUET MIROSŁAW OKNIŃSKI I MARIUSZ PUDZIANOWSKI

Mirosław Okniński, zdobywca pierwszego czarnego pasa brazylijskiego jiu-jitsu w Warszawie, przygotowuje Mariusza Pudzianowskiego do dwóch wielkich walk. Pierwszą Dominator stoczy już 7 maja w katowickim Spodku. Jego rywalem będzie Japończyk, Yusuke Kawaguchi. Po dwóch tygodniach odpoczynku, 21 maja, czeka go starcie z Timem Sylvią.

Mimo sporów i różnicy zdań duet Okniński- Pudzianowski wspina się po zwycięstwo. Jak przebiegają treningi Mariusza? Czy w Polsce mamy dobrych sparingpartnerów dla Pudziana? Mocne, słabe strony rywali, a także o połamanych żebrach i nodze mówi Mirosław Okniński.





Dowiedz się więcej na STREFA WALKI NA WWW.LOOKR.TV

7 MAJA KATOWICE KSW XIII

Już niedługo, 7. maja, rozpocznie się 13. gala KSW. Do wielkiego wydarzenia dojdzie nie na Torwarze, lecz po raz pierwszy w katowickim Spodku. Kulisy zbliżającej się gali odsłania rzecznik KSW, Artur Przybysz.

Obstawiamy również, kto ma większe szanse na zwycięztwo: Pudzian czy Yusuke Kawaguchi? Mamed Khalidov czy Ryuta Sakurai?


Poczuj na własnej skórze mocne uderzenie w sieci: STREFA WALKI.


POGROMCA NASTULI CHCE WALCZYĆ Z PUDZIANEM

- Za dwa lata chciałbym walczyć z Fiodorem Emelianenką - powiedział niedawno Mariusz Pudzianowski. Być może "Pudzian" zmierzy się jednak z bratem wielkiego Rosjanina, Aleksandrem. - Można powiedzieć, że proces organizowania tej walki już się rozpoczął - stwierdził na łamach serwisu "sports.ru" sam Aleksander Emelianienko.


O swoim pomyśle Pudzianowski poinformował po konferencji promującej jego starcie z Timem Sylvią. Jego słowa wzbudziły wielkie kontrowersje. W USA pojawiły się opinie, że Polak nie posiada wystarczającego doświadczenia w sportach walki i starcie z Fiodorem Emelianienką przegrałby z kretesem. Okazuje się, że z "Pudzianem" chce się zmierzyć brat Fiodora, Aleksander.

- Mariusz Pudzianowski to bardzo ciekawy rywal - uważa Aleksander Emelianienko, który jest jednak pewien zwycięstwa.

- Pudzianowski do MMA trafił ze rywalizacji strongmanów i posiada wielką siłę, ale nie ma wytrzymałości. Zastanawiam się, na ile starczy mu tej siły. Na minutę, dwie? - kpi Emelianienko.

Warto przypomnieć, że Aleksander Emelianienko w 2005 roku znokautował Pawła Nastulę. Rosjanin stoczył do tej pory 18 walk i przegrał tylko 3.

Źródło: wp.pl

KAWAGUCHI CHCE ROZSZARPAĆ PUDZIANOWSKIEGO

Już tylko miesiąc dzieli nas od kolejnego wielkiego wydarzenia MMA w Polsce, od gali KSW 13. Cały czas trwają spekulację, kto zwycięży w jednym z dwóch main eventów. Czy zwycięży Mariusz Pudzianowski dla którego będzie to drugi pojedynek w formule MMA, czy też mistrz japońskiej organizacji "Deep" Yusuke Kawaguchi, który przegrał tylko jedną walkę?

- Przyjeżdżam do Polski, żeby rozszarpać Mariusza Pudzianowskiego! On może jest i silny, ale bić to potrafię ja. Po tym pojedynku cały świat się dowie, kto tak naprawdę jest zawodnikiem MMA, a kto chce nim zostać - zapowiada Japończyk.

źródło: konfrontacja.com

Już niedługo wywiad z trenerem Dominatora, Mirosławem Oknińskim.


ADAMEK- ARREOLA

Z kolei już 24 kwietnia dojdzie do wielkiego spotkania na ringu dwóch wielkich: Tomasz Adamek kontra Chris Arreola. Wszystko o walce: ADAMEK vs. ARREOLA.


MARIUSZ PUDZNIAN PUDZIANOWSKI W OBIEKTYWIE

Niczym bohater narodowy przyodziany w biało-czerwone barwy. Zobacz sesję zdjęciową Dominatora:

konfrontacja.com- MARIUSZ PUDZNIAN PUDZIANOWSKI.


SPOTKANIE PUDZIANOWSKIEGO Z SYLVIA

Do świątecznego spotkania obu zawodników doszło 5 kwietnia w Bostonie o godz. 14:00 czasu amerykańskiego podczas konferencji prasowej. A dziś o 10:30 dwaj najważniejsi fighterzy widzą się z dziennikarzami w Nowym Jorku.



Poniżej interesujący materiał z konferencji prasowej. Tim Sylvia pewien swojej siły deklaruje, że pokona Pudziana szybciej niż on Najmana. A Mariusz Pudzianowski będzie jak głodny wilk!

“W środku oszalałego na punkcie bejsbola Bostonu, przy jednym z legendarnych stadionów, Fenway Park spotkali się na pierwszej konferencji prasowej były dwukrotny mistrz świata UFC, Tim “Maniac” Sylvia (25-6) i mający za sobą tylko jeden pojedynek w mieszanych sztukach walki (MMA), ale za to pięć tytułów najsilniejszego człowieka świata, Polak Mariusz Pudzianowski (1-0).

- Znokautuję go - zapowiada Sylvia. - Jak go dostanę w swoje ręce, to już nie wstanie - mówi Pudzian.

Oto krótkie rozmowy z głównymi bohaterami wieczoru, który 21 maja do hali DCU w Worcester ściągnie tłumy…

Pudzianowski: “Jestem jak głodny wilk”

- Jakie wrażenie zrobił na tobie Tim Sylvia?
Pudzianowski: - Wielki jest, ale tacy łatwo i szybko padają. Jest cięższy od mnie, ale takich to ja się nie boję, są zbyt wolni, obiegnę go dwa razy dookoła zanim zrobi choćby jeden ruch. Widzę, że już brakuje mu tego, co ja mam teraz myśląc o MMA - głodu walki. Sylvia już swoje powalczył, a teraz pewnie myśli, że może na mnie zarobić. Ja jestem głodny tego sportu. Już sobie dałem spokój ze Strongmanem czyli podnoszeniem żelastwa, wygrałem tam wszystko, co było do wygrania. Nie chcę się powtarzać. Teraz czas wygrywać z najlepszymi w MMA, to mnie ekscytuje. Bo co mam robić w Polsce - siedzieć i liczyć pieniądze? Starczyłoby dla mnie i dla moich bliskich na bardzo wygodne życie, ale ja taki nie jestem. Zaczynam w USA od Sylvii, czas zawalczyć z kimś poważnym…

- Zaczynasz w Stanach od dwukrotnego mistrza świata UFC? Co prawda ostatni tytuł zdobył cztery lata temu, ale on ma nokautów o 16 więcej… niż ty masz walk.
- I to jest piękno tego sportu. Nie wyszedłbym do walki z mistrzem świata w boksie, nie biłbym się w K-1, ale tutaj to coś zupełnie innego. Jestem bardzo silny i szybszy, jak go tylko powalę na matę to go zatłukę, nie ma siły, nie wstanie. Jak podawaliśmy sobie ręce to czułem, że nie jest nabity, jest wielki i miękki, będzie w co uderzać. Lubię takich wielkich, wielcy fajnie padają. Muszę tylko uważać, żeby od niego nie zarobić na początek jakiegoś silnego uderzenia. To potrafi, widziałem jego walki .

- Jak przygotowujesz się na Sylvię wiedząc, że najpierw masz walkę 7 maja w Polsce?
- To też część przygotowań, wszystko jest bardzo ładnie poukładane. Z moim japońskim rywalem będę mógł walczyć w parterze albo w “stójce” - wszystko jedno, będzie dobre przetarcie. Trenuje też bardzo dużo z zapaśnikami, mistrzami Polski, potężnymi facetami. Wiadomo czego chcę - będę chciał skrócić dystans, walnąć go jednym czy drugim uderzeniem i przenieść walkę do parteru, tam będę miał olbrzymią przewagę. Ja się mogę przygotować do tej walki, bo jego gdzieś można oglądać. A co on będzie oglądał - te 43 sekundy z Najmanem? Nic się z tego nie nauczy, a ja nie jestem samobójcą, żeby stać i się bić na dystans z kimś, kto ma ponad dwa metry wzrostu. On będzie miał podczas walki około 145 kilogramów, ja nie będę miał więcej niż 120-125 kilogramów. Mógłbym mieć więcej, ale po co?

- Sylvia jest zdecydowanym faworytem bukmacherów. Tobie nie daje się wielkich szans, choć są tacy specjaliści, którzy uważają, że Sylvia nie zdaje sobie sprawy, na kogo się porywa.
- Chyba trzeba będzie na siebie postawić. Chyba pozwolą. Za półtora roku, może za dwa lata chcę być mistrzem świata, powalczyć nawet z Fedorem. Na razie by mi urwał łeb, ale za dwa lata możemy wejść do klatki. Zobaczymy na kogo wtedy będą stawiali.


Tim Sylvia: Kto to jest Pudzianowski?

- Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś o Mariuszu Pudzianowskim?
Tim Sylvia: Kiedy dowiedziałem się, że on ma ze mną walczyć, jakiś miesiąc temu. Kto to jest Pudzianowski? Coś tam słyszałem o zawodach Strongmana, wiem, że są tam silni faceci, ale co to ma wspólnego z MMA?

- Dla Mariusza będziesz okazją do pokazania się Ameryce, pokonania kogoś, kto był dwukrotnym mistrzem świata. To dla ciebie presja, bo nie chcesz przegrać z nowicjuszem, bez względu na to ile ma tytułów Strongmana.
- Pewnie, że nie, to nie wchodzi w rachubę. Za to go cenię - za jaja. Trzeba mieć straszną pewność siebie, żeby wierzyć w to, że bycie nawet bardzo silnym wystarczy, by walczyć w MMA. Na pewno jest wybitny, bez tego nie byłby mistrzem świata, do tego trzeba mieć psychikę. Dla mnie wygranie z Pudzianowskim przez nokaut to pokazanie, że ciągle jestem w światowej elicie MMA. Bo uważam, że do niej należę, że jestem lepszy albo przynajmniej równy wszystkim tym, którzy są w czołówce.

- Widziałeś walkę Pudzianowskiego z Najmanem?
- Co tu było oglądać? Jak tak ma się ze mną bić, to będzie szybszy nokaut niż on zafundował temu frajerowi z którym walczył. Nie ma takiej możliwości, żeby moja walka z Pudzianowskim trwała pełne 15 minut. Ja tego nie chcę, bo każda minuta więcej to dla niego więcej szans, żeby mnie dopadł w swoje wielkie ręce, a tego nikt z mojego obozu nie będzie chciał.

- Ostatnie kilka dni spędziłeś strzelając z weteranami wojennymi do kaczek w Południowej Karolinie. A Pudzianowski trenuje od ośmiu miesięcy.
- Niech trenuje po 24 godziny dziennie, nie nadrobi doświadczenia, nie ma takiej możliwości, żeby był w stanie symulować całe moje doświadczenie zebrane na ringach MMA.

- Jesteś faworytem bukmacherów. I to zdecydowanym, 8-2, ale wielu fachowców twierdzi, że nie można dobrze ocenić waszej walki, bo nikt nie wie, na co na prawdę stać Pudzianowskiego.
- Bukmacherzy znają się na rzeczy. To są ich pieniądze, chyba wiedzą, co robią.”


Przemek Garczarczyk, Boston (ASInfo)
źródło: pudzianfight.pl

WALKA WIECZORU: MARIUSZ PUDZIANOWSKI vs. TIM SYLVIA

Jak oficjalnie wiadomo na ringu pojawią się również:

Mu Bae Choi (9-4) vs. Travis Wiuff (59-14)
Travis Lutter (10-5) vs. Rafael Natal (11-2)
Yves Edwards (37-15-1) vs. Mike Campbell (6-2)
Lyndon Byers (0-0) vs. Eric “Butterbean” Echs (12-6-1)
Jae Young Kim (12-8) vs. Łukasz Jurkowski (14-9)
Matt Lee (11-8-1) vs. Brett Oteri (5-0)
Ralph Johnson (4-0) vs. Forrest Petz (17-7)
Dan Keefe (1-0) vs. Robert McDaniels (14-5)
Pat Bennett (1-0) vs. Stipe Miocic (1-0)

Do najważniejszego starcia dojdzie między Mariuszem Dominatorem Pudzianowskim, 5- krotnym mistrzem świata strongmanów, a Timem Sylvią (25-6). Pudzian będzie gwiazdą wieczoru, jednak nie jedynym Polakiem. Oprócz niego na gali wystąpi również Łukasz “Juras” Jurkowski (14-9). Walkę stoczy z reprezentantem Korei Południowej, Jae Young Kim (12-8).

Pozostałe walki z głównej karty to w większości typowe freakshows, jak na przykład pojedynek pomiędzy graczem hokeja na lodzie, debiutantem Lyndonem Byersem (0-0) a Ericiem Echsem (12-6-1) szerzej znanym jako Butterbean. Pojawi się też śmietanka światowego MMA, ale sprzed lat.

Źródło: http://pudzianfight.pl


PUDZIAN WALCZY Z KAWAGUCHIM

Już wiadomo z kim na ringu zmierzy się Mariusz Pudzianowski. Rywalem Polaka na XIII gali KSW będzie Yusuke Kawaguchi, 30-letni Japończyk.

Do wielkiego starcia dojdzie 7 maja w katowickim Spodku. Mierzący 183 cm i ważący 110 kg japoński sumita ma dużo większe doświadczenie od Pudziana. Z 12. stoczonych walk wygrał 11, z czego 6 przed czasem.

Japończyk pewien jest swojego zwycięstwa:
- Będzie się z kim zabawić. Nie lekceważę go, ale będę chciał zakończyć pojedynek jak najszybciej.

Pudzian do walki z Najmanem przygotowywał się zaledwie dwa miesiące. Teraz ostro trenuje od października. Można się spodziewać, że zaprezentuje o wiele lepszą formę niż poprzednio. No chyba, że się przetrenuje...

Znamy też przeciwnika Mameda Khalidova - to również Japończyk, Ryuta Sakurai. Polski zawodnik czeczeńskiego pochodzenia stoczy walkę z weteranem organizacji Pride. Na swoim koncie ma już 40 pojedynków w MMA (20 zwycięstw, 15 porażek i 5 remisów). Na 13. KSW wystąpią również dobrze znani polskim kibicom Jan Błachowicz (8-2), Wojciech Orłowski (2-2), Antonio Mendes (16-6) oraz Daniel Tabera (14-2-3).

Mariusz Pudzianowski o przygotowaniach do walki z Yusuke Kawaguchi

Mamed Khalidow o rywalu- Ryuta Sakurai:




KONFERENCJA PRASOWA KSW

Martin Lewandowski, właściciel federacji KSW, mówi o najbliższych walkach Mariusza Pudzianowskiego m.in. z Yusuke Kawaguchim, Timem Sylvią oraz Pawłem Nastulą.




KTO CHCE OGLĄDAĆ PUDZIANA?

Lista doborowego towarzystwa pięściarzy, którzy 21 maja w Worcester staną na ringu co raz bardziej wypełnia się nazwiskami. Ostatnie dopisane walki to: Mike Campbell-Yves Edwards (7-2), 27-letni weteran ringu, z Mu Bae Choi-Travis Wiuff z Korei. Oprócz nich śmietankę zasilają Travis Wiuff, czy równie znana postać ringu, Yves Edwards. U szczytu tej listy nie zobaczymy żadnego z nich. Lokomotywą gali organizacji Moosin będzie Tim Sylvia kontra Mariusz Pudzianowski.

Ameryka stawia na Polaka. Organizatorzy liczą na dodatkowe wpływy płynące z opłat za możliwość oglądania gali na pay-per-view (wystarczy wykupić odpowiedni pakiet). Skoro wschodząca gwiazda MMA, Mariusz Pudzianowski, już zasila konta organizatrów niebanalnymi kwotami, pomyślmy co będzie jak wygra z Sylvią? Ameryka będzie bić się o Polaka.


PUDZIAN SAM SOBIE TRENEREM

Pewność siebie. Siła. Nadprzyrodzone moce. Czego jeszcze potrzeba „Dominatorowi”? Może skutecznej taktyki?

Od 17. marca trenerem Mariusza Pudzianowskiego jest najsilniejszy człowiek świata i wschodząca gwiazda MMA, czyli Mariusz Pudzianowski we własnej osobie. Specjalista od brazylijskiego jiu- jitsu i MMA- Mirosław Okniński, były już trener Pudziana, nie chce być „przydupasem” Dominatora, który nie ma własnego zdania. Trener przygotował swojego podopiecznego do pierwszej walki w formule MMA. O skuteczności taktyki, jaką opracował, przekonał się Marcin 'El Testosteron' Najman.

„Dla mnie nie ważne jest to czy trenuję mistrza świata czy początkującego zawodnika, każdego obowiązują te same zasady. Jeżeli ktoś chce walczyć i wygrywać musi się słuchać i stosować się do zaleceń trenera, a jeśli chce coś robić na własną rękę to tylko samemu.”- powiedział Okniński na www.kosior.org.

A Pudzian chciał i układał taktykę na własną rękę. Obecność trenera ograniczała się do roli fotografa i relacjonowania przebiegu treningów.

Teraz pięciokrotny mistrz świata siłaczy sam sobie „sterem, żeglarzem okrętem”. Niech fala zwycięstwa niesie go końca!


TRAILER KSW 13

Do 7 maja zostało jeszcze parę kartek do wyrwania z kalendarza. Tego dnia w Katowicach odbędzie się KSW XIII, największe wydarzenie MMA w Europie. Federacja KSW, z tej okazji, przedstawia pierwszy trailer promujący galę.

Na macie ringu walczyć będą najlepsi, m.in. Mamed Khalidov, Jan Błachowicz oraz finaliści turnieju wagi ciężkiej, Łotysz Konstantin Gluhov, a także David Olivia z USA. Stracie o międzynarodowy pas mistrza Federacji KSW w kategorii wagowej do 85. kilogramów rozegra się między Vitorem Nobregą z Brazylii, a Krzysztofem Kułakiem. Po raz drugi w swojej karierze Mariusz Pudzianowski wyprowadzi trzy, cztery ciosy, sprowadzając walkę do parteru... być może, ale z pewnością będzie to wielkie wydarzenie.


2 KONTYNENTY, 2 POJEDYNKI, 2 TYGODNIE, 1 ZWYCIĘZCA

Mariusz Pudzianowski zawsze w drodze. Każdy centymetr góry Strongman rozdeptany jest przez Pudziana. Na samym szczycie wbił swoją flagę. W tym sporcie osiągnął już wszystko. Jak powiedział: „W sportach siłowych osiągnąłem wszystko, teraz to już tylko powielanie sukcesów. Treningi na macie podobają mi się coraz bardziej”. (boks.sport24.pl) Pora więc zawojować na zawodowym ringu w formule MMA. Na razie jego obecność ogranicza się do 44 sekund zwycięskiej walki z Najmanem. 21 maja mamy być świadkami kolejnego występu 5-krotnego Mistrza Świata Strongman z byłym mistrzem wagi ciężkiej organizacji UFC, Timem Sylvią (25-6). Dominator jednak wciąż nie podpisał kontraktu z organizatorem gali Moosin. Moosin z kolei, oprócz tego, że planuje promowanie kolejnych imprez w Szanghaju i nad Wisłą, chce transmitować walkę na PPV i to w Polsce. Jak? To już pozostaje w gestii Moosin'a.

21 maja w Worcester w Massachusets będzie wrzało. Emocji przysporzy nam również pojedynek na 13. KSW w katowickim Spodku, gdzie Mariusz ma już zakontraktowaną walkę. Najsilniejszy człowiek świata o zwierzęcej sile, jak mówią Amerykanie, czy też o sile piątego żywiołu, jak mawiają Azjaci, niczego się nie boi- tak mówi on sam. Nie przejmuje się za bardzo nadchodzącymi wydarzeniami: "Bywało tak, że jako strongman w piątek dźwigałem w Moskwie, a w niedzielę w Norwegii". Dawaj na ring, Mariusz!


Jednak Nastula?

Z nieoficjalnych źródeł wynika, że Paweł Nastula, nasz mistrzowski judoka, jednak zmierzy się z "Dominatorem". Nastula ma ponoć walczyć z Pudzianem we wrześniu, na XIV gali KSW.


Pudzian kontra Adamek. Kto byłby górą?

Przemysław Saleta zapytany o to, kto miałby jakie szanse w starciu Adamek-Pudzian powiedział:


Pudzian będzie się bić z Timem Sylvią?

Wiele wskazuje na to, że Mariusz Pudzian Pudzianowski, który otrzymał propozycję pojedynku w USA z byłym mistrzem UFC, stanie do walki. Nadal jest to jednak niepotwierdzona informacja. Kim jest Tim Sylvia? To zawodnik, który kiedyś nosił miano niezłego fightera, teraz już nie jest super formie, ale jego legenda wciąż jest żywa.

Oto, jak walczył:


Pudzian jednak nie zawalczy z Paczkowem

Media donoszą, że Robert Paczków nie dogadał się z szefami KSW i to nie stanie do walki z Dominatorem. Kto zatem będzie przeciwnikiem Mariusza Pudzianowskiego? Być może wszystko rozstrzygnie się na konferencji prasowej, którą zapowiada KSW. Ma się ona odbyć jeszcze w marcu. Wtedy ostatecznie poznamy zakontraktowanego przeciwnika Pudziana. Czyżby po zlaniu Najmana nikt nie chciał się bić z najsilniejszym człowiekiem świata?


Pudzian-Paczków?

To będzie walka, jakiej do tej pory nie było w Polsce. Mariusz Pudzian Pudzianowski po raz drugi wyjdzie na ring się bić. Tym razem zmierzy się z cięższym przeciwnikiem, bo ważącym 145 kilo zawodnikiem sumo. Brzmi egzotycznie, ale Robert Paczków, nasz japoński wojownik, w amatorskim sumo osiągnął prawie wszystko: zdobył kilkadziesiąt medali Mistrzostw Świata i Europy, zajął pierwsze miejsce na Europejskich Igrzyskach Dyscyplin Nieolimpijskich w Kijowie oraz trzecie miejsce w Światowych Igrzyskach Dyscyplin Nieolimpijskich w Niemczech. Jest wielokrotnym Mistrzem Polski w sumo oraz zwycięzcą turniejów Poland Open w sumo, a także aktualnym Mistrzem Europy. Poza tym dobrze zna judo.


Kim jest Robert Paczków?

Ma 41 lat, waży 145 kilo. Jest specjalistą w zapasach w stylu wolnym. Rober Paczków urodził się we Wrocławiu. Nie ma swojej strony i w sieci ciężko namierzyć sensowne informacje na jego temat. A jest to niewątpliwie bardzo utytułowany sportowiec. Jest dwukrotnym Mistrzem Świata Amatorów w Sumo z 2001 r. w Amori w Japonii oraz w 2002 roku we Wrocławiu. Trzykrotnie zdobywał tytuł Mistrza Europy, w swoim dorobku ma także około 30. medali Mistrzostw Świata i Europy w Sumo. Wielokrotny Mistrz Polski w sumo, zwycięzca turniejów Poland Open w sumo, Mistrz Europy. Długo by pisać o osiągnięciach Robera Paczkowa. To człowiek, który rozpromował sumo w Polsce. Był też jednym z pierwszych Polaków, który bił się zagranicą w formule MMA z sukcesami. W 2007 roku zwyciężył kickboksera podczas walki w klatce. Twórca "Robert Paczków TEAM". Żona Anna, dzieci: Krystian Paczków, Klaudia, Kamila. Hobby: rzeźba, malarstwo (czynnie). Jego brat Marek Paczków jest trenerem reprezentacji narodowej w sumo.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Paczk%C3%B3w


Więcej o walce Roberta Paczkowa w MMA

Robert Paczków stoczył swoją pierwszą walkę w formule MMA w turnieju MMA Cage Rage 24 w Londynie 1 grudnia 2007 r. wygrał walkę z irlandzkim kick bokserem w formule MMA. Białostocki zawodnik znakomicie spisał się we "wściekłej klatce”. Zawodnik Sumo Kolucha Białystok pokonał w MMA (Mixed Martial Arts, Mieszane Sztuki Walki) Irlandczyka Jamesa McSweeneya, zwanego "Młotem". Starcie w Wembley Arena było zakontraktowane na dwie rundy po pięć minut. Pacz­ków, zakończył je w zaledwie 2 min i 6 sek, by pokonać byłego mistrza Europy w kick boxingu.
Impreza zaczęła się z wielką pompą. Zawodnicy wchodzili do klatki przy dźwiękach muzyki. McSweeney był bardzo pewny siebie. I jakież było zdziwienie wszystkich, kiedy sumoka z Polski zwyciężył z kick bokserem. Wszystkim wydawało się, że zawodnik sumo jest ospały. Fachowcy uważali, że to rywal Roberta jest faworytem. Tak samo bukmacherzy. Stawiali 9:1 na wygraną "Maszyny" - opowiada Wiesław Koluch, wiceprezes Polskiego Związku Sumo, który pomagał Paczkowowi w treningach i towarzyszył mu w Anglii.

Źródło: Kurier Poranny

Zobacz walkę:


Pudzian-Najman    Pudzian walka    MMAction    Pudzian Fight    KSW XIII    Mariusz Pudzianowski kontra Tim Sylvia    Tim Sylvia